Klientocentryczność nie istnieje bez działu customer experience

Od pasji, przez trenera, do mistrzostwa. Tak w skrócie mogę podsumować wniosek z debaty na temat "Klientocentryczność nie istnieje bez działu customer experience". Było dynamicznie, ciekawie i konstruktywnie.

Klientocentryczność
 

Za nami pierwszy warsztat HUMAN EXPERIENCE INSTITUTE zorganizowany przez Urszula Łaskawiec i Bartek Matusiak. (wielkie dzięki)

Z moimi szacownymi dyskutantami Marta Bryla-Gozdyra, Aleksandra Jagiello-Bono, Jacek Wieczorkowski, Waldemar Kupiec, Joanna Sobolewska przez blisko 3 godziny debatowaliśmy o roli działu CX i budowanie klientocentrycznej firmy.

 

Jaki wniosek wynoszę z piątkowej debaty oksfordzkiej?

👉 Klientocentryczna firma nie zawsze musi mieć dział customer experience. Na pewnym etapie transformacji, zwłaszcza w większych organizacjach, jego wsparcie może się jednak okazać konieczne. Celem jest jednak mistrzostwo całej drużyny w walce o pozytywne doświadczenia klienta.

 

Debata pomimo początkowo dwóch drużyn broniących swoich ZA i PRZECIW tezie „Klientocentrycznośc nie istnieje bez działu customer experience”, zamieniła się w cenną lekcję dobrych praktyk, jak budować klientocentryczną firmą.

 

Główne wątki z mojej perspektywy:

 

  • Istnienie działu CX nie gwarantuje klientocentryczności, bo ponad 54% konsumentów uważa, że ich doświadczenia wymagają usprawnienia (PwC)
  • Klientocentryczność to suma postaw pracowników, a nie dedykowana struktura. Dobre doświadczenia klientów zależą od pracowników, liderów. Od ich współpracy i przywództwa.
  • Jeśli dział CX staje się kolejnym silosem, który głownie przychodzi, aby powiedzieć, że u kogoś coś nie działa, staje się ciałem obcym.
  • Rola działu CX jest szczególnie ważna w początkowej i środkowej fazie transformacji firmy. Dzięki niemu zespół uzyskuje wiedzę i narzędzia.
  • Docelowo wszystkie struktury firmy powinni być blisko klienta, a funkcje CX rozproszone (demokratyzacja CX).
  • Istnienie działu CX może działać odwrotnie do zamierzonego celu, jeśli inne działy nie będą brały na siebie odpowiedzialności za doświadczenia klienta.
  • Start-upy i małe firm mogą świetnie radzić sobie z klientocentrycznością, bo niewielkie zespoły dobrze się komunikują i współpracują ze sobą. Tu często działa silna wizja prezesa.
  • W dużych firmach, także tam, gdzie króluje podejście agile, transfer wiedzy i narzędzi, CX musi iść do teamów na przykład poprzez szkolenia i przekazywanie kanw, gotowych narzędzi na prowadzenia badań, map podroży itp.
  1. Na początku drogi firmy zespołu często wystarcza klientocentryczna wizja i pasja.
  2. Z czasem zespół potrzebuje trenera – dział CX, aby doskonalić się w wykorzystywaniu wiedzy i narzędzi CX.
  3. Na końcu przychodzi dojrzałość, mistrzostwo. A z nim każdy w firmie wie jak słuchać i wykorzystywać głos klienta do projektowania procesów, rozwiązań i komunikacji. #demokratyzacjaCX

 

A Ty ? Jest ZA czy PRZECIW tezie „Klientocentryczność nie istnieje bez działu customer experience” i dlaczego tak?

 

Dołącz do dyskusji na LinkedIn

Przeczytaj także: Symfonia Lab, program współpracy z użytkownikami przy rozwijaniu oprogramowania

Shopping cart

0
image/svg+xml

No products in the cart.

Kontynuuj zakupy

Nie możesz kopiować zawartości tej strony