Znasz to uczucie ❓ Wchodzisz do drugiego pokoju, stajesz w progu i nagle… pustka, nie wiesz, po co tu jesteś ❓ Twój mózg właśnie się zawiesił… jak to działa? 👇
Fascynuje mnie to, jak bardzo nasz mózg potrafi nas wystawić do wiatru w najmniej odpowiednim momencie, a że dziś obchodzimy Europejski Dzień Mózgu, to kilka słów ode mnie.
Okazuje się, że to nie wczesna skleroza jest winna tym „zawieszeniom”, ale coś, co psychologowie nazywają „efektem drzwi”.
Nasz umysł traktuje framugę, windę, iny pokój jak barierę między bazami danych. Przechodzisz przez próg, do windy? System uznaje, że stare informacje z kuchni są już niepotrzebne i robi szybkie „czyszczenie pamięci”.
Co mnie w tym wszystkim najbardziej zaciekawiło?
Nasz mózg to mistrz oszczedzania energii. Jeśli tylko stracimy czujność na 30 sekund, on natychmiast przełącza się w tryb „wygaszacza ekranu”. To wtedy palniemy coś głupiego, pomylimy imiona naszych dzieci albo zapomnimy imienia kogoś, kogo znamy od lat.
Głupawka w stresie – np. dziwny śmiech podczas kłótni? To nie brak kultury, tylko instynktowny mechanizm rozładowania bomby emocjonalnej. Nasza biologia próbuje nas ratować przed wybuchem, nawet jeśli wygląda to fatalnie.
Morał z tego taki, że nasza „maszyna do myślenia” bywa po prostu leniwa i przebodźcowana. Zamiast się biczować za kolejną wpadkę, lepiej wrzucić na luz, porządnie się wyspać i… czasem wrócić do poprzedniego pokoju, żeby przypomnieć sobie o co nam chodziło 😉
Zdarzyło Wam się kiedyś „zawiesić system” w najbardziej krępującym momencie? Mi się zdarza, że rozpoznaję twarz, ale absolutnie nie kojarzę imienia… A Tobie ❓
Podyskutuj na Linkedin



